sobota, 6 grudnia 2014

Rozdział 26. Malfoy ją wykorzystał



    - Powiedźcie, że to jest jakiś głupi żart. - Hermiona ze zdziwienia przetarła oczy.
        - Co mam Ci powiedzieć? Stało się.
        - Ashley. - Hermiona odwróciła się i spojrzała na swoją przyjaciółkę. - Znamy się od dziecka i zawsze mówiłyśmy sobie prawdę. Jak do tego doszło?
        - Herm, posłuchaj. - przyszła mama przetarła oczy chusteczką, powoli się uspokajała. - Z Jacobem już od dawna mi się nie układało i męczyłam się w tym związku. Oszukiwałam i jego i samą siebie.
        - I uznałaś, że najlepszym wyjściem będzie zdrada? Nie mogłaś po prostu go zostawić?
        - Nie mam żadnego usprawiedliwienia na to. - Ashley otarła pojedynczą łzę.
        - To kiedy zaczął się ten romansik?
        - Pamiętasz jak Harry pomagał nam się wprowadzać do tego domu?
        - Pamiętam.
        - Tego dnia.
        - Macie romans od września?
        - Na to wychodzi. - westchnął Harry. - Uwierzysz nam czy nie, ale my naprawdę bardzo mocno się kochamy. Mamy zamiar stworzyć rodzinę i być szczęśliwi.
        - Harry, to nie jest tak, że ja wam nie wierzę. Ja po prostu jestem... nie wiem jak to określić, ale zaskoczyliście mnie. Może chodźcie do salonu, pogadamy spokojnie przy kubku gorącej czekolady. - zaproponowała panna Granger.
        - Myślałam, że wrócisz dopiero po Nowym Roku. Coś się stało?
        - Szkoda gadać. - Hermiona ze zrezygnowaniem machnęła ręką. - Tak się cieszyłam na ten wyjazd do Nory, a wyszła klapa.
        - Z powodu Rona? - zapytał Harry.
        - Skąd wiesz?
        - Cóż, podejrzewałem, że wasze spotkanie może doprowadzić do lekkiej konfrontacji. Znam Rona i jego porywczy charakter, a Ty też potrafisz dopiec człowiekowi. O co poszło?
        - Ron przyjechał bez Nicolett. Wytłumaczył wszystkim, że to ze względu na jej stan zdrowia. Co już było dla mnie podejrzane, że nie został z nią. Dopiero późnym wieczorem przyznał mi się, że ją zostawił, bo chce związać się ze mną. Rozumiecie to? Zostawił swoją dziewczynę, która spodziewa się jego dziecka z mojego powodu! A ja przecież nigdy nie dałam mu nadziei i zawsze powtarzałam, że możemy się tylko przyjaźnić. Nic więcej. Nawet nie wiecie jak ja paskudnie się czuję. Biedna Nicolett, nawet nie potrafię sobie wyobrazić jak ona to przeżywa.
        - Hermiona, to nie stało się z Twojej winy. Nie obwiniaj się. – Ashley próbowała pocieszyć pannę Granger.
        - Wiem, ale mimo wszystko nie mogę pozbyć się wrażenia, że powinnam być bardziej stanowcza. Może wtedy Ron by zrozumiał i odpuścił.
        - To już domysły. – stwierdził rzeczowo Harry. – Ashley ma rację. Ty nie zawiniłaś, Ron sobie wszystko ubzdurał.
        - Dziękuję za słowa wsparcia, ale chyba muszę to sobie jeszcze raz wszystko przemyśleć na spokojnie.
        - Ale wiesz, że mamy rację? – Harry uśmiechnął się życzliwie.
        - Wiem. – Hermiona przytaknęła. – Lepiej powiedźcie mi jakie macie plany? W końcu zostaniecie rodzicami.
        - Właściwie to przyszliśmy tutaj po moje rzeczy. Tylko podczas pakowania dopadły mnie mdłości, a potem się popłakałam z tego wszystkiego.
        - Wyprowadzasz się, Ash?
        - Tak, zamieszkamy z Harrym w domu po jego ojcu chrzestnym, Syriuszu.
        - Odświeżyłem go i w pełni nadaje się do zamieszkania. Z resztą, sama się przekonasz.
        - To zaproszenie na parapetówkę?
        - Może niekoniecznie parapetówkę, ale kolację w miłym towarzystwie. Co Ty na to?
        - Powiedźcie tylko kiedy a stawię się na pewno. - Hermiona uśmiechnęła się. - Ashley, jako przyszła mama, przeczuwasz czy to będzie chłopiec czy dziewczynka?
        - Zdecydowanie chłopiec.
        - Jestem skłonny jej uwierzyć. - odezwał się Harry. - Zazwyczaj kobiety mówią coś w stylu "będziemy mieć dziecko". Moja kochana dziewczyna powiedziała mi wczoraj, że będziemy mieć syna.
        - A właśnie skoro już o tym mowa, to planujecie ślub? - Hermiona zapytała, gdy przyszła mama wyszła do toalety.
        - Tak, ale raczej dopiero po narodzinach dziecka. Chcemy się pobrać, ale bez zbędnego pośpiechu. Muszę też zaplanować jakieś ciekawe oświadczyny.
        - Blaise wczoraj poprosił Ginny o rękę, przy całej rodzinie.
        - Naprawdę? - panna Granger miała wrażenie, że jej przyjaciel posmutniał. - Zgodziła się?
        - Zgodziła. Myślę, że stworzą udane małżeństwo.
        - Cieszę się. Dobrze, że Ginny trafiła na porządnego faceta. Zasługuje na to. I mówię to z czystym sercem. Jestem o nią spokojniejszy wiedząc, że przy Zabinim będzie szczęśliwa i bezpieczna.
        - To bardzo dojrzałe z Twojej strony.
        - Rozstaliśmy się w zgodzie, jesteśmy przyjaciółmi i Ruda zawsze będzie mi bliska. Tak samo jak Ty, jesteś dla mnie jak siostra.
        - A Ty dobrze wiesz, że uważam Cię za mojego brata. Ale mnie zaskoczyliście. – uśmiechęła się. – Gdyby ktoś powiedział Ci jak potoczy się nasze życie, uwierzyłbyś?
        - Nigdy w życiu. I właśnie to jest najpiękniejsze. Nigdy nie wiemy, co nas spotka. Ginny i Blaise, ja i Ashley...a Ty i Malfoy? Coś z tego będzie?
        - Nie wiem, Harry. Kiedy zobaczyłam Rona strasznie zatęskniłam za Draco, chciałam  żeby był obok mnie. Bardzo potrzebowałam tego poczucia bezpieczeństwa, które on mi daje. Kiedy kłóciłam się z Ronem, to w pewnym momencie poruszył temat Draco. Powiedział coś w stylu żebym na niego uważała, bo to przecież Malfoy. Wcześniej czy później mnie zostawi. Zabawi się i zostawi. Trochę się wystraszyłam.
        - Hermiona, to tylko głupie gadanie Rona, który jest o Ciebie zazdrosny. Pamiętasz, co się działo jak spotykałaś się z Wiktorem? Ron miał podobne jazdy. Nawet połamał figurkę Kruma, którą kupił na Mistrzostwach. Nie przejmuj się, Malfoy się zmienił i zrobi dla Ciebie wszystko.
        - Skąd wiesz?
        Gdybyś wiedziała to co ja, pomyślał Harry.
        - To widać. – opowiedział zwięźle. – Nie lubię się wtrącać w nieswoje sprawy, ale uważam, że powinnaś mu zaufać. Nie patrz na to, co było kiedyś.
        - Postaram się. – Hermiona uśmiechnęła się delikatnie.
        - Mama Ashley już wie?
        - Tak, byliśmy u niej dziś rano. – odpowiedziała siostra Draco, która właśnie wróciła. – Odniosłam dziwne wrażenie, że coś przede mną ukrywa. Tylko nie wiem co.
        - Wydaje Ci się. – Harry szybko zabrał głos. – Na początku była trochę zaskoczona naszą opowieścią. Ale cieszy się i mocno trzyma za nas kciuki.
        - Może i masz rację. – westchnęła Ashley. – Hermiona, pomożesz mi się spakować? Chciałabym być już w moim nowym domu i odpocząć.
        - Oczywiście, zaraz się wszystkim zajmę.
***
        Gdy dwie godziny później Hermiona zamknęła drzwi za swoimi przyjaciółmi poczuła się bardzo samotna. Ona jedna w tak dużym domu, który do tej pory dzieliła ze swoimi ukochanymi dziewczynami. Postanowiła, że w najbliższych dniach spakuje swoje rzeczy i zamieszka w dawnym mieszkaniu. W pracy miała jeszcze tydzień urlopu, więc uznała, że wykorzysta ten czas na odpoczynek i zebranie myśli. Kiedy ostatnio rozmawiała z Jamie temat zszedł na dom, w którym mieszkała kiedyś z rodzicami. Czas najwyższy coś z nim zrobić. Nie mogła się przemóc żeby do niego wrócić. Nie bez nich. Chyba nadszedł czas aby zmierzyć się z tym problemem. Musi go sprzedać. Nie stać ją na utrzymywanie domu, w którym nie mieszka. A wynajęcie nie wchodzi w grę. Po Nowym Roku zgłoszę się do agenta nieruchomości, pomyślała Hermiona. Nie będzie to łatwe ale musi sobie z tym poradzić. Im dłużej będzie z tym zwlekać, tym gorzej będzie to znosić. Rozmyślając nad wszystkim i niczym dziewczyna posprzątała w kuchni, na szczęście Ginny zrobiła przed wyjazdem zakupy, więc panna Granger nie musiała martwić się zapasami w lodówce. Przygotowała sobie kilka tostów z pomidorem i serem, a do picia duży kubek herbaty z sokiem malinowym. Usiadła przed telewizorem, jednak nie mogła znaleźć żadnego interesującego ją programu, więc bez większego przekonania przełączała jeden kanał za drugim. Sięgnęła po telefon komórkowy, który leżał na szafce obok. Postanowiła sprawdzić czy Draco pamięta jeszcze jak się korzysta z typowo mugolskiego urządzenia. Uczyła go tego podczas zakładu, który oczywiście wygrali.
        Cześć, jak Święta? Co porabiasz? wystukała na niewielkiej klawiaturze telefonu. Na odpowiedź nie musiała długo czekać.
        Wszystko dobrze. Przeglądam papiery z rozliczeń. Nuuuuuda. A co u Ciebie?
        Nawet w Święta nie możesz oderwać się od pracy? Ja odpoczywam, a przynajmniej staram się.
        W domu pełnym Rudzielców można odpocząć?
        Wróciłam dziś rano...
        Zanim Hermiona odłożyła telefon usłyszała dźwięk towarzyszący teleportacji tuż za drzwiami. Wiedziała kto to. Podeszła i otworzyła drzwi nim przybysz zdążył zadzwonić dzwonkiem.
        - Cześć, Draco. – uśmiechnęła się Hermiona, wpuszczając chłopaka do środka. – Dobrze Cię widzieć.
        - Ciebie też. – Malfoy przytulił ją mocno i zdecydowanym kopniakiem zamknął drzwi. Była Gryfonka ufnie wtuliła się w niego, pozwalając wszystkim zmartwieniom odpłynąć w dal. Niesamowite jak szybko poprawił jej się humor, będąc obok niego. Stali tak przez chwilę, delektując się wzajemnym towarzystwem. – Kiedy wróciłaś?
        - Niedawno, jakieś trzy godziny temu.
        - I dopiero teraz mi o tym mówisz? – pocałował ją delikatnie w usta. Hermiona oddała pocałunek, który stawał się coraz bardziej przepełniony namiętnością. Draco podniósł dziewczynę i udał się w stronę kanapy. Usiadł na niej tak, że Hermiona wylądowała na jego kolanach. – Brakowało mi Ciebie. – założył kosmyk włosów za jej ucho. – Coś się stało, że wcześniej wróciłaś?
        - Przed Tobą chyba nic się nie ukryje. – westchnęła dziewczyna, spoglądając mu w oczy.
        - Nic a nic.
        - Tylko się nie denerwuj. Miałam konfrontację z Ronem. – Hermiona poczuła jak mięsnie Draco się napinają. – No miałeś się nie denerwować!
        - Niby jak? Coś Ci zrobił?
        - Mi nic. Pokłóciłam się z nim tylko, dosyć ostro. Ron zostawił swoją ciężarną dziewczynę, bo ubzdurał sobie, że możemy być razem. Potem zarzucił mi, że jestem materialistką, bo wolę Ciebie.
        - A wolisz? - Draco zaczął delikatnie masować ją po plecach, starając się nie myśleć o tym, że ma ochotę rozwalić Rona w drobny pył.
          - Gdyby było inaczej, to nie było by mnie tutaj z Tobą. - wyznała szczerze. - Tylko proszę Cię, nie skrzywdź mnie.
        - Nigdy tego nie zrobię z jednego prostego powodu. - pogłaskał ją po policzku.
        - Jakiego?
        - Bo Cię kocham.
        - Naprawdę?
        - Tak. Powinienem powiedzieć Ci to już dawno temu, ale byłem za głupi. Sam nie wiem dlaczego dopiero teraz Ci to mówię. Chyba się bałem.
        - Czego?
        - Odrzucenia.  
        - A teraz już się nie boisz?
        - Boję, ale nie chcę dłużej podziwiać Cię z daleka. Chcę mieć Ciebie zawsze obok siebie. Egoista ze mnie, ale nic na to nie poradzę.
        - Jaki tam egoista! To co mówisz jest piękne. Coraz bardziej mi na Tobie zależy. Nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę. – przytuliła się do niego. – Pierwszy raz od dawna czuję, że wszystko będzie dobrze.
        - Oczywiście, kochanie. W końcu Święta to także czas, kiedy spełniają się marzenia.
        - Obawiam się, że moje największe nigdy się nie spełni.
        - Mówisz o swoich rodzicach?
        - Tak. Straciłam już nadzieję.
        - Hej, hej, hej! – Draco połaskotał ją po brzuchu. – Nawet tak nie mów. Nigdy nie wolno tracić nadziei.
        - Ale Harry mówił...
        - A ja mówię, że wszystko się ułoży. Odnajdziesz ich. Co byś im powiedziała wtedy?
        - Że bardzo mocno ich kocham i zmodyfikowałam im pamięć dla ich własnego bezpieczeństwa. Mam nadzieję, że zrozumieliby.
        - Jestem tego pewien. To, co zrobiłaś świadczy tylko o miłości i poświęceniu.
        - W pewnym sensie nauczyłam się już żyć bez nich. Wiem, że są gdzieś daleko cali i zdrowi. Czuję to. Postanowiłam, że sprzedam dom, w którym się wychowałam.
        - Kiedy chcesz to zrobić?   
        - Po Nowym Roku. Znajdę jakiegoś agenta nieruchomości, niech on tym się zajmie.
        - Może jeszcze to przemyślisz? Gdzie będziesz mieszkać?
        - Mam jeszcze mieszkanko, które udało mi się kupić po Wojnie za odszkodowanie. Jamie się wyprowadziła, więc stoi puste.
        - Nie chcę nic sugerować, ale ja mieszkam sam... może zamieszkasz u mnie?
        - Chyba oszalałeś. – Hermiona uśmiechnęła się ciepło.
        - Wcale nie. Nawet nie wiesz jak źle jest mieszkać samemu w takim wielkim domu.
        - Kup mniejszy.
        - Nie daj się prosić. – pocałował ją w szyję. – Będę Ci przynosić śniadania do łóżka.
        - Kusisz. Naprawdę tego chcesz?
        - Tak. Myślę coraz poważniej o swoim życiu, chcę się ustatkować. Po prostu być z Tobą.
        - A co będzie potem?
        - To już zależy tylko od nas. Nie mam zamiaru w jakiejkolwiek kwestii naciskać na Ciebie. Przemyśl sobie wszystko na spokojnie. Ja już powiedziałem czego chcę. Będę bardzo szczęśliwy jeśli zgodzisz się ze mną zamieszkać.
        - Pomyślę o tym. Wiesz, że zostaniesz wujkiem?
        - Wiem. Ta moja siostra jest jeszcze bardziej zakręcona niż ja.
        - To chyba u was rodzinne.
        - Coś w tym jest. A skoro mowa o rodzinie. Myślę, że powinniśmy odwiedzić Weasley’ów. Obiecałem Molly, że wpadnę dziś do nich, chociaż na chwilę. Mam nadzieję, że zgodzisz się mi towarzyszyć.
        - Ja? Wiesz, nie wiem czy to dobry pomysł. Nie jestem pewna czy chcę widzieć się z Ronem.
        - Nie martw się. Będziesz tam ze mną, a może jego już tam nie ma. Może wrócił do Rumunii.
        - Wątpię. Podobno Nicolett wyrzuciła go z mieszkania. Nie dziwię się jej. Też bym tak zrobiła.
        - Nie myśl o nim. Po prostu, chcę spędzić miło czas z moją kobietą. Nie mam zamiaru się z tym ukrywać, a Ron wcześniej czy później się dowie. Poza tym, nic mu do tego. Najwyżej dostanie w pysk.
        - Proszę tylko nie to.
        - To chodź ze mną. Lepiej żebyś mnie pilnowała. - puścił jej oczko, na co Hermiona pokręciła z dezaprobatą głową. Nie podobał jej się ten pomysł, ale nie miała wyjścia. Draco miał rację - jeśli miało dojść do spotkania, wolała przy tym być. Doskonale pamiętała, co działo się w szkole, gdy ta dwójka spotkała się. Wiele rzeczy się zmieniało ale Hermiona miała absolutną pewność, że w tym wypadku wszystko pozostało bez zmian.  
        - Chyba masz rację. - westchnęła.
        - Jak zawsze. - dodał z nieukrywaną skromnością. - Zahaczymy na chwilę o mój dom? Muszę się przebrać. Wątpię czy dresy to odpowiedni strój na obiad.
        - Dobrze, chodźmy.
        Draco wziął dziewczynę za rękę i teleportowali się przed jego dom, tuż na sam ganek.
        - Brr, ale zimno. - odezwał się Malfoy, gdy otwierał drzwi.
        - A ja tak tu stoję dobre pół godziny! - usłyszeli za sobą kobiecy głos. Hermiona juz go gdzieś słyszała.
        - Co Ty tutaj robisz? - Draco zdziwił się widokiem panny Greengrass.
        - Jak to co robię? Czekam na Ciebie! - Astoria poprawiła zimowy kożuszek, który niewątpliwie kosztował fortunę. - A co ona tu robi? - wskazała na Hermionę, która stała oniemiała. Coraz bardziej nie podobała jej się ta sytuacja. - Mówiłeś, że jest Ci potrzeba tylko do podpisania kontraktu z tą starą mugolaczką.  Wybaczyłam Ci ten artykuł w gazecie, ale po co się z nią wciąż zadajesz?
        Hermiona poczuła, że traci grunt pod nogami. Przecież akcja z kontraktem była tajna, wiedzieli o niej tylko Ginny, Blaise i Ashley. To była grupka osób, której ufała bezwarunkowo. A skoro Astoria o tym wiedziała, to musi mówić prawdę... Malfoy ją wykorzystał. Panna Granger spojrzała na blondyna, który już chciał coś powiedzieć, ale zanim to zrobił Hermiona puściła jego rękę i teleportowała się w tylko sobie znanym kierunku. Pojawiła się pod swoim rodzinnym domem. Sama nie wiedziała dlaczego wybrała to miejsce, po prostu to była jej pierwsza myśl. Łzy złości i bólu spływały jej po policzkach. Brnęła przez śnieg do drzwi, które otworzyła za pomocą zaklęcia i z impetem zatrzasnęła. Gdy odwróciła się w stronę schodów prowadzących na piętro zobaczyła, że nie jest sama. W środku były trzy osoby.

-------------
Przepraszam, że trwało to tak długo. Miałam ciężki okres w życiu. Na pocieszenie dodam, że wymyśliłam świąteczną miniaturkę. 
Jeszcze raz przepraszam. I z całego serca dziękuję, że jesteście.
C. 

67 komentarzy:

  1. A było już tak słodko... :( bardzo bardzo mi się podobało! Harry taki dobry przyjaciel i Ashley w ciąży ojej słodko. Ron to buc jak zawsze wszystko psuje i ta Astoria matko. Czego nie może być tak idealnie jak ma Ginny z Blaisem? Ale jestem ciekawa kto był w tym domu i co będzie dalej. Czyżby rodzice Hermiony? No i jak się będzie tłumaczył Draco? Jezu tyle pytań... <3
    Dodaj coś szybko, bo nie wytrzymam.
    I czekam oczywiście na świąteczną miniaturkę.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na nowy rozdział dramione-sila-przeznaczenia.blogspot.com
    Vanillia :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Boosko i przerwać w takim momencie :/
    Ciekawe jak zareagują rodzice na widok Hermiony:) i kto będzie z nimi?
    Mam nadzieję że teraz nie będę musiała czekać tak dlugo na nowy rozdział! :)

    Pozdrawiam
    Nikola

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział wspaniały! Ale powiedz mi jak można przerwać w takim momencie?! Nie wiem jak wytrzymam do następnego rozdziału! Jestem ciekawa kto jest w rodzinnym domu Hermiony i jak potoczą się dalej sprawy z Draco. Mam nadzieję, że następny rozdział pojawi się szybko. ;) Weny!

    OdpowiedzUsuń
  4. A miało być tak pięknie ! Clover, nie zgadzam się ! NIE ! NIE ! NIE !
    Czemu coś zawsze musi się popsuć czemu ?
    Czekam, aż to odkręcisz <3
    Layls

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiedziałem, że to by było zbyt piękne, żeby wszystko było tak od razu dobrze. Namieszało się i to bardzo. Astoria od razu idzie do odstrzału. Zawsze ktoś taki musi się zjawić w najmniej odpowiednim momencie. Naprawdę porobiło się w tym rozdziale. Ta wizyta w rodzinnym domu, czuję, że będzie się działo. Nie no kobieto, dopiero, co skończyłam rozdział, a już bym chciała następny. Ten wyszedł naprawdę boski. Harry i Ash, nie powiem, zaskoczyłaś mnie, ale mega pozytywnie. Niech jeszcze tylko wyjaśni się sprawa Dracona z Greengrass i będzie idealnie <3
    http://dramione-demons-of-the-past.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny rozdział <3 Mam nadzieję, że na następny nie będę musiała tak długo czekać =D Jesteś cudowna i piszesz cudownego bloga Clover :*
    Życzę weny i kolejnego cudnego rodziału
    Mionka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojeeeju jakie cudo!!! Nie mogę się doczekać następnego :D Teraz ciekawi mnie jak zachowa się Draco i kto to był w tym domu ( mam swoje domyślenia ) Długo będziemy musieć czekać na następny rozdział ? :D
    Pozdrawiam Calla ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiedziałam, że deklarując uczucia Hermionie, coś się wydarzy. Szkoda trochę, ale ich historia musi być nieco pokręcona. Jak na razie nie widzę szczęśliwego happy endu, ale może za niedługo zmienię swoje zdanie. Oby jak najszybciej dotarł do nas kolejny rozdział.
    Powodzenia.
    Miss Frost

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to?? Przecież mieli być razem, miał być Draco vs. Ron. Miało być śmiesznie, a poźniej romantycznie i znowu śmiesznie. I co?? Zabij Greengrass bo mnie szlak trafi. Życzę szczęśliwego Mikołaja, pozdrawiam i czekam na miniaturkę albo rozdział.
    P. S. Muszę zgłosić się do psychologa. Takie zmiany nastroju są niebezpieczne XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Nareszcie! Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! <3 Piszesz idealnie. Nie wiem co jeszcze napisać. :) Strasznie jestem ciekawa co dalej. Ale namieszałaś :P Super! :D
    Zawsze będziemy z Tobą. Moja kochana, trzymaj się mimo wszelkich przeciwności! :*
    Pozdrawiam, Ania :*

    P.S. Świąteczna miniaturka - czad! :D :*

    OdpowiedzUsuń
  11. A mogło być tak pięknie... Ale cóż. Astoria jak zwykle musiała wkroczyć do akcji. Bardzo szkoda mi Hermiony, ale mam nadzieję, że Draco szybko naprawi wybryk Greengras, A co do związku Harrego i Ashley... No nie powiem ale zaskoczyłaś mnie :') Ale cieszę się, że tak wyszło.
    Czekam do kolejnego rozdziału <3
    LORA :3

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam na ciebie strasznie zła, że dopiero teraz.
    Byłam- czas przeszły.
    To może trochę głupio brzmi, ale wszystko zostanie Ci wybaczone, jeśli tylko dodajesz coś nowego. :D
    Słodko, pięknie i przyjemnie ( ależ ja rymuję..) i tu takie zakończenie.
    Super, bo było za 'gładko' .
    Na początku myślałam, że to mąż Jamie tam będzie, a nie Harry. Pozytywne zaskoczenie.
    No i Greenglass ! ;) Idealnie się wpasowała. :D
    Nie, żeby mi nie zależało na szczęściu Mionki, ale nie lubię zbyt lukrowego nastroju.
    'Nieoczekiwane zwroty akcji ' Zdecydowanie tak...! :D
    Czekam na świąteczną miniaturkę ..! :D
    P.S. Zapraszam do mnie- zaczynam dopiero :D
    http://dramione-elanor.blogspot.com/
    ~~Elanor

    OdpowiedzUsuń
  13. kto jest w środku?! kto?! jak mogłaś to tak zakończyć?!! ;****
    cudowny rozdział, fajnie, że Draco powiedział Hermionie, że ją kocha, ale ta Greengrass... ugh. -,-
    z niecierpliwością czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  14. A miało być tak pięknie... Miało nie wiać w oczy nam... I o ciekać szczęściem... a tu ta suka Greengrass. Masakra, nie trawię tej kobiety. Jestem ciekawa co Draco powie obu kobietom. a Osoby na które trafiła Mionka to jej rodzice i pani Malfoy, prawda? Mam nadzieję... Komplikacje w postaci Astorii zdecydowanie wystarczą :)
    Pozdrawiam i weny życzę :)
    PS. Zapraszam na nie-oceniaj-po-pozorach-dramione.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Genialnie! Strasznie mnie ciekawi jak to teraz odkręcisz :) Czekam na kolejny i życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Rozdział super ;)

    No i sielanka się skończyła u Draco i Herm... Jestem ciekawa jak Smok z tego wybrnie bo jakieś ziarno prawdy w tym co mówi Astoria może być... Choć oczywiście lepiej żeby tak nie było i Malfoy wyjaśnił całą sprawę z Mionką.

    Ja tam się cieszę, że Harry jest z Ash ;) Bardzo fajna z nich para. Jestem ciekawa jak pozostali zareagują na wiadomość o ich związku i dziecku ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Wcześniej siebie nie ujawniałam w kometarzach ale najwyższa pora ;))
    Rozdział cu-do-wny (co nie jest zbytnim zaskoczeniem ;)) Merlinie jak ja wytrzymam ten czas kiedy będziesz pisać kolejny rozdział ! :D Boże jak ja nienawidzę Astorii ;-; zawsze musi spieprzyć (sory za słowo ale taka prawda) relacje między Draco i Hermioną no nie ._.
    A miało być tak pięknie! :c
    Pozdrawiam i weny życzę
    ~O.J.

    OdpowiedzUsuń
  18. No już myślałam, że będę zdenerwowana, a tu mnie tak miło zaskoczyłaś pod koniec rozdziału :D
    Tak ma być, Draco ma powalczyć :)
    Pozdrawiam i zapraszam na miniaturkę do siebie,
    L. ;*
    PS: Cudowny szablon. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ej no! Hermiona miała być z nim szczęśliwa :o
    Mam nadzieję, że Draco jej wszystko wytłumaczy :)
    Pozdrawiam i weny życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Na początku było tka uroczo. Aż za uroczo. Wiedziałam, że szykuje się coś paskudnego. A tu proszę, Astoria... Oby Draco miał dobre wytłumaczenie. Btw zwiążesz Charliego z Nicolett? Jakoś tak pasują mi do siebie :) Co do Rona to smutno, że nie może się pogodzić ze stratą Hermiony. Mam nadzieję, że znajdziesz mu jakąś fajną babkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wiedzialam ze nic co piękne nie może trać wiecznie. Zaintrygowalas mnie. Teraz tylko zostaje czekać na kolejny jakże wspaniały rodział.

    OdpowiedzUsuń
  22. Boskie.Czekam na kolejny rozdział.A kiedy będzie jakiś nowy rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne opowiadanie. Czytam odkąd założyłaś, ale jako "anonim". Dopiero niedawno zdecydowałam się na pojawienie się w blogosferze i teraz nadrabiam zaległości. Twoja historia Draco i Hermiony jest tak ujmująca, że nie mogłam się od niej oderwać. Powoli prowadziłaś ich ku sobie, przez te wszystkie przeszkody, zmieniałaś Dracona i Hermionę, swatałaś poszczególne pary, a dodatkowo pisałaś fantastyczne miniaturki! Kocham Twój styl pisania!
    Jeśli chodzi o ten rozdział to mam nadzieję, że to wszystko się wyjaśni i te głupoty co plecie Astoria to naprawdę nie są prawdą. Nie przeżyłabym gdyby okazało się, że Draco nie zaczął żywić do Hermiony żadnego uczucia! Ale sprytnie to wymyśliłaś. Czekam na kolejny :)

    zapraszam również do siebie :)
    http://youandme-dramione.blogspot.com

    Panna T .

    OdpowiedzUsuń
  24. Sama słodycz! Rozdział naprawdę genialny.
    Jak ja nie lubię Astorii, przyznam szczerze, że jeszcze w żadnej historii jej nie lubiłam. Ona jest ble... ;) Taka wredna i złośliwa, musi namieszać, po prostu musi...
    Harry ojcem dziecka Ashley! Wow, a mnie zaskoczyłaś, doprawdy! Nie spodziewałam się, że to Potter może być tajemniczym kochankiem siostry Draco. Ale szczerze to bardzo mi się podoba taki rozwój sytuacji.
    Wydaje mi się, że to rodzice Hermi i Cyzia są w domu Grangerów. Mam takie przeczucie :D
    Grr, jak ja nie trawię Rona, ten czarodziej gra mi na nerwach, dosłownie! :) Zostawić ciężarną dziewczynę, to się nazywa bycie idiotą! :P
    Niecierpliwie czekam na kolejny rozdział.
    Pozdrawiam i życzę weny,
    Charlotte Petrova
    ---------------------------
    dramione-wymiana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Opowiadanie napisane fantastycznie!!! Przeczytałam wszystko w mniej niż 24h, a teraz nie mogę spać, bo myślę co z Hermioną i Draconem. Chociaż mam pewne podejrzenia co do Astorii (nie bój się, nie zdradzę) :)) Daj jakiś znak, kiedy będzie następna notka. Pozdrawiam, podziwiam Twój talent, czekam. D.

    OdpowiedzUsuń
  26. O przypadkowo trafiłam na Twoj blog i bardzo się z tego powodu cieszę! Rozdział świetny, końcówka bardzo ciekawa, ciekawe co będzie dalej :) Czy mogłabyś informować mnie o nowych postach na http://desire-awakening.blogspot.com/ ? Z góry bardzo dziękuje, bo chce być czytelniczką tak wspaniałego opowiadania. Po za tym zapraszam do siebie - niestety nic związane z tematyką HP, ale prolog już jest. To opowiadanie fantasy, zapraszam jeszcze raz :) !

    OdpowiedzUsuń
  27. Normalnie ciśnienie mi skacze przez tego Malfoy'a... Szkoda mi Hermiony, ale mam nadzieję, że w domu znajdują się odnalezieni rodzice.
    Pozdrawiam i całuję :*
    Nevaeh Black

    OdpowiedzUsuń
  28. To Harry ? :o tego się nie spodziewałam i dobrze :P Draco <3 i jak tu go nie kochać. awww Astoria -,-

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału

    OdpowiedzUsuń
  30. Kocham to opowiadanie <3 a no i myślę że miona jest teraz w domu rodziców i ich tam spotka jak rozmawiają z narcyzą :) ale by było ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy przewidujesz NN albo miniaturkę? Nie umiem się doczekać :D

      Usuń
  31. Astoria! Ty wstrętna świnio!!! Jak śmiesz rozwalać ich związek!!! Sorka poniosło mnie... Znalazła niedawno twój blog i przeczytałam na jednym wdechu, a teraz nadrabiam zaległości w komentowaniu. Superka, rewelka opowiadanko! Nie każ długo czekać na next. Kto kocha Draco albo Blaise'a łapka w gorę! Ja obydwu na raz!!! zapraszam na mojego bloga: dramione-hogwarckie-opowiesci.blogspot.com

    P.S.- Dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Błagam napisz następną część !!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Eh szkoda że nie było tej świątecznej miniaturki... a tak czekałam...
    kiedy dodasz następny rozdział??

    OdpowiedzUsuń
  34. Jednego wieczoru przeczytałam wszystkie rozdziały i miniaturki i powiem szczerze, że nie żałuje ani sekundy spędzonej przed monitorem. Trafiłam na Twój blog wczoraj całkiem przypadkiem ale niesamowicie się cieszę. Na początku przeczytałam miniaturki i mimo że niektóre wydawały mi się monotonne przez to, że w każdej był motyw szczęśliwej rodziny i dziecka, jednak nie zniechęciłam się do dalszego czytania. Później na ostrzał poszło główne opowiadanie przeczytane na jednym wdechu. Czytałam wiele opowiadań opowiadań dotyczące Dramione ale naprawdę spodobały mi się tylko dwa i właśnie w tej dwójce znajduje się Twoje Dramione. Jeden rozczarowujący fakt to oczywiście taki, jakim cudem w ciągu 26 rozdziałów i niekiedy bardzo 'gorących' akcji Draco i Hermiona nie poszli do łóżka. To jest oczywiście żart ale nie miałabym nic przeciwko gdyby to nastąpiło. Nie zdziwiła mnie postać Astorii bo oczywiście wszystko było zbyt piękne żeby było prawdziwe. Szczerze to bardzo się cieszę z takiego obrotu akcji, bo to zaciekawia czytelników i sprawia że pewnie każdy wpada na Twojego bloga codziennie żeby tylko zobaczyć czy jest już upragniony 27 rozdział. Ja osobiście nie mogę doczekać się nie tylko 27 rozdziału, ale wszystkich które masz zamiar jeszcze tu zamieścić. Na koniec jeszcze powiem że kolejny plus to oczywiście playlista. Piosnki idealnie komponują się z opowiadaniem, a osobiście w mój gust trafione idealnie. Clover, życzę Ci bardzo dużo weny i czekam zniecierpliwiona na kolejny rozdział.
    xx W

    OdpowiedzUsuń
  35. Kiedy następna część? Już nie mogę się doczekać. 😘😘😘

    OdpowiedzUsuń
  36. Wspaniałe, kiedy kolejny rozdział? ?

    OdpowiedzUsuń
  37. Powiedziałabym, że za przerwanie w takim momencie powinnam coś ci zrobić, ale wyszłabym na hipokrytkę, bo sama uwielbiam ten numer i go często używam xD No co mogę powiedzieć? Fajny rozdział, aczkolwiek straasznie dużo dialogów. Jestem ciekawa co będzie dalej, wpadnę następnym razem.
    Pozdrawiam,życzę weny i zapraszam do siebie:
    kroniki-dzieci-ciemnosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Z niecierpliwością czekam na następną notkę. Mam nadzieję, że stosunki Hermiony z Draco się polepszą.
    Gorąco pozdrawiam Amelia

    OdpowiedzUsuń
  39. Ojej cudowny! :) kiedy następny rozdział?? :) czekam :D
    Pozdrawiam Literka :)

    OdpowiedzUsuń
  40. o kurde dawaj nastepna <3 *,*

    OdpowiedzUsuń
  41. Bradzo fajny blog <3 przeczytałam cały w 6 godzin <3 dodaj nastepny rodział jak najszybciej! <3 Weny!

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowny blog. Mam nadzieję, że ułożysz sobie prywatne sprawy w swoim życiu i będziesz kontynuować pisanie bo naprawdę dobrze Ci to idzie. Niesamowita historia, wciągająca. Powodzenia, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Cześć! Mam zaszczyt nominować cię do Liebster Avard. Więcej informacji na: corka-ciemnosci-i-szpieg.crazylife.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej.Wpadłam dopiero teraz na Twój blog i powiem szczerze, że świetnie piszesz! Blog jest cudowny i bardzo mi się podoba!: ) Życzę Ci dalszej weny i by radość z pisania Cię nie opuszczała : )

    OdpowiedzUsuń
  45. W ciągu raptem paru solidnie przesiedzonych godzin, przeczytałem wszystko. Wzruszyłaś mnie, co jako chłopaka, lekko mnie wystraszyło. Ale powiem Ci, że masz talent. Z upragnieniem czekam na dwudziesty siódmy rozdział xD Wszystko co czytuje, szybko się kończy :_:

    OdpowiedzUsuń
  46. KIEDY KOLEJNY ROZDZIAŁ?

    dramione-hogwarckie-opowiesci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. Było tak cudownie, sielankowo, pff ;_; Biegnę czytać dalej, bo chcę więcej, więcej, więcej...

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Wspaniały rozdział już nie mogę się doczekać kolejnego .
    Pozdrawiam i Życzę weny .

    OdpowiedzUsuń
  50. Cudowne! szczerze mówiąc wcześniej nie przepadałam za Draco,ale ty to zmieniłaś! przeczytałam wszystkie dotychczasowe rozdziały w 2 dni- oczywiście z przerwa na jedzenie i spanie XD cały czas wyśle co będzie dalej i już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Czytałam inny blog i przypadkowo natrafiłam na twój. Mam nadzieje że niedługo jakąś twoja książka ukarze się w księgarni :D No bo co tu ukrywać rośnie nam nowa Rowling...

    PS Ubóstwiam HP - Margola

    OdpowiedzUsuń
  51. Czemu nie ma kolejnego rozdziału :(((((((((

    OdpowiedzUsuń
  52. Gdzie kolejny rozdział ? :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(

    OdpowiedzUsuń
  53. Oh szkoda, że nie ma dalej! Pochłonęłam to opo i...serio ciekawe!

    OdpowiedzUsuń
  54. Powiedz, że na końcu był sen !

    OdpowiedzUsuń
  55. Czekamy na rozdział, co tam sesja...
    <3 <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  56. czekam na kolejny rozdział... nie daj mi długo czekać bo zwariuje. Muszę wiedzieć co będzie dalej.. KOLEJNY ROZDZIAŁ!!!

    OdpowiedzUsuń
  57. kiedy następny rozdział? nie każ czekać... niecierpliwie sie

    OdpowiedzUsuń
  58. hej! gdzie następny rozdział ja sie pytam?! :D
    to co piszesz jest świetne!
    przeczytałam wszystkie rozdziały w jeden dzień,co dalej? gdzie dalszy rozdział???
    Boże,nie mówcie że to koniec! :(

    OdpowiedzUsuń
  59. Jestem rozczarowana brakiem 27 rozdziału D:

    OdpowiedzUsuń
  60. Czy jest jakakolwiek szansa, że opowiadanie będzie zakończone ? / Karu

    OdpowiedzUsuń
  61. tak bardzo wciągnęłam się w Twoje opowiadania, a tu taka nieprzyjemna niespodzianka :( mam nadzieję że doczekamy się jeszcze kontynuacji, historia zakończyła się w najmniej odpowiednim momencie :( jeśli jakimś cudem to przeczytasz, to wiedz że masz ogromny talent i życzę Ci powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga jak i w życiu osobistym <3
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  62. Kiedy kolejny rozdział.
    Proszę napisz go dla dobra magii.

    OdpowiedzUsuń
  63. Proszę napisz więcej bo nie mogę się doczekać . Właśnie skończyłam wszystko czytać i twoje opowiadanie traci na tym że nie ma dobrego zakończenia . W ogóle nie ma zakończenia co mnie bardzo smuci . Ale opowiadanie nie biorąc pod uwage że nie skończone to 5/5 i prosze pisz więcej :)

    OdpowiedzUsuń

Czekam na Twoją opinię! :)